Emmy to rozwiązanie, któremu zaufało już ponad 400 gabinetów w kilku krajach w Europie. Dowiedz się więcej, jak pomagamy usprawniać pracę i otaczać pacjentów lepszą opieką.

pacjentów używających Emmy
do kontaktu z gabinetem
przychodni i klinik korzysta dzisiaj
z Emmy
menadżer, NZOZ Lekarz Domowy Słupsk
„Emmy” realnie porządkuje komunikację w gabinecie — każda wiadomość w Emmy to jeden telefon mniej, co od razu czuć na recepcji. Przy receptach oszczędzamy zwykle 2–3 minuty na sprawie, a jeśli pacjent opisze objawy szerzej, lekarz może skopiować podsumowanie zamiast przepisywać — to nawet ~10 minut mniej pracy administracyjnej.
Bardzo przydatne są gotowe odpowiedzi (szablony), szczególnie przy sezonowych infekcjach, kiedy te same zalecenia wysyła się wielokrotnie — teraz jednym kliknięciem. Cenimy też załączniki: pacjent nie musi nic donosić, a dokumenty mamy „pod ręką”, co oszczędza czas i nasz, i pacjenta.
Z perspektywy pacjenta Emmy bywa wygodniejsza niż formularze www, bo zapewnia bezpośredni kontakt i nie wymaga „Mój Obywatel” do zgłoszenia potrzeby recepty. W efekcie rozważamy w ogóle porzucenie osobnego formularza recept na stronie i przeniesienie wszystkiego do Emmy. To po prostu szybszy, spokojniejszy sposób pracy, który skaluje się wraz z ruchem.
Województwo warmińsko-mazurskie
Aplikacja działa stabilnie, a pacjenci tworzą stałą grupę użytkowników, która regularnie z niej korzysta. Praktycznie sprawdzają się załączniki (zdjęcia badań, wyniki) oraz ankiety/zgłoszenia — dostajemy komplet danych przed wizytą, dzięki czemu konsultacje są bardziej skoncentrowane.
Z testów wynika, że do zachęcenia pacjentów najlepiej działa pojedyncza wysyłka SMS; wizytówki/ulotki są dodatkiem. Widzimy też potencjał w automatycznej informacji na infolinii, która przekierowuje do Emmy, by zmniejszyć kolejkę telefoniczną.
Zespół planuje osobne konta dla pracowników i automatyczne reguły kierowania próśb (np. recepty do pielęgniarki), a odkryte ostatnio gotowe odpowiedzi (szablony) okazały się dużą oszczędnością czasu przy powtarzalnych poradach. Zainteresowało nas też Emmy AI do szybkich podsumowań z dokumentów — chętnie przetestujemy w praktyce. Doceniamy, że Emmy pozwala uporządkować kanały (pacjent zwykle wybiera e-mail lub Emmy, a nie oba naraz), co finalnie upraszcza obsługę.
Województwo łódzkie
Emmy spełnia nasze oczekiwania i w obecnym zakresie „po prostu robi robotę” — zespół ocenia ją jako rozwiązanie „spoko”, które dobrze obsługuje prośby o recepty i umawianie terminów. Największą korzyścią jest realna oszczędność czasu przy odnowieniach recept; sądzimy, że efekt byłby jeszcze większy, gdyby więcej pacjentów korzystało z aplikacji.
Mamy bardzo duży ruch telefoniczny, dlatego podoba nam się pomysł nagranej zapowiedzi w kolejce telefonicznej z informacją, że wnioski można składać przez Emmy. Z systemu korzysta cały personel, a przepływ pracy jest ustawiony tak, że rejestracja czyta zgłoszenia w Emmy, kopiuje potrzebne informacje i kieruje sprawy dalej — mimo braku integracji z głównym oprogramowaniem to nam odpowiada i nie planujemy tego zmieniać.
Po stronie pacjentów będziemy mocniej promować aplikację: poprosiliśmy o ponowne przesłanie materiałów (wizytówki z QR) i planujemy je wyeksponować; wiemy też, że sam link na stronie internetowej niewiele zmieni, bo ten kanał ma małe zasięgi. Krótko mówiąc: Emmy porządkuje zgłoszenia, oszczędza czas przy prostych sprawach i pomaga nam lepiej zarządzać ruchem, który do tej pory „zapchał” telefon.
Połączyła nas potrzeba zmiany, która zrodziła się w naszych gabinetach. Byliśmy zmęczeni i przeciążeni, tak jak nasze pielęgniarki i rejestracja.
Nieustannie dzwoniący telefon w sprawie zapisów oraz przestarzała biurokracja czyniły z nas urzędników kosztem leczenia pacjentów. Podczas pandemii COVID-19 frustracja nasiliła się.
Zebraliśmy nasze doświadczenia i postanowiliśmy działać. Tak zrodziła się Emmy, która łączy technologię z indywidualnym podejściem do pacjenta.

Tim Young i Ondřej Sobotka